zniszczol-300x300

Aleksander Zniszczoł

Data urodzenia: 08.03.1994
Wzrost: 178 cm
Klub: WSS Wisła

Gdy w sezonie 2011/12 zajął dziewiąte miejsce w konkursie Pucharu Świata w Zakopanem wydawało się, że młodziutki Polak zagości w światowej elicie na dłużej. Rzeczywistość okazała się jednak dla Olka mniej przyjazna. „Złote dziecko” polskich skoków musiało długo walczyć z przeciwnościami losu. Brakowało mu stabilizacji, ale walczył. Pokonał kilka zakrętów i dzisiaj 24-letni Zniszczoł znowu wskoczył do grona najlepszych. Świetnie zaczął sezon w Pucharze Kontynentalnym i dzięki temu wywalczyl dla Polski dodatkowe, siódme miejsce na Turniej Czterech Skoczni.

polak-ukradl-show

Jak w 1966 Polak ukradł show

Nie ma chyba kibica narciarstwa, który nie pamiętałby przełomu 2000 i 2001 roku. Wtedy właśnie w Turnieju Czterech Skoczni rozbłysła blaskiem gwiazda Adama Małysza. „Orzeł z Wisły”, chociaż jako pierwszy nasz reprezentant wygrał tę prestiżową imprezę, nie był jednak pierwszym Polakiem, który zapisał się na kartach jej historii.
W 1966 roku zrobił to Stanisław Marusarz. Legendarny skoczek okresu międzywojennego, udał się na 14. edycję niemiecko-austriackiej rywalizacji jako gość honorowy. Miał być duszą towarzystwa, opowiadać o karierze i podziwiać swoich następców, ale rola maskotki nieszczególnie mu odpowiadała. Obserwował popisy kolegów z kadry (startowali m.in. Józef Przybyła, Piotr Wala i Antoni Łaciak) i gdy turniejowa karawana przejechała z Oberstdorfu do Garmisch-Partenkirchen, Polakowi przyszedł do głowy szalony pomysł.
– Pierwszym gościem honorowym był Birger Ruud, ja zostałem zaproszony jako drugi. Birger ma ponad 60 lat, robi na parkiecie salta w tył i przód. Myślę: „Co ja mam teraz zrobić jako ten drugi gość honorowy?” – wspominał Marusarz w filmie „Dziadek”. – Dajcie mi narty, skaczę! – oświadczył niespodziewanie organizatorom 53-letni Polak, który od 9 sezonów nie wykonał ani jednego skoku. Stał przed Niemcami ubrany w garnitur, krawat i szeroki uśmiech, ukrywając w głowie motywację, by pokazać światu, że chociaż w czasie wojny wydano na niego wyrok, to wyrwał się śmierci i może znów robić to, co kocha.
Starter na górze rozbiegu wpadł w konsternację. „Medytacje i targi na trybunie sędziowskiej trwały prawie kwadrans. Wreszcie nie tylko zgodzono się na skok, ale organizatorzy podali jeszcze przez megafony esencję mojego życiorysu, poczynając od 1927 roku.” – tak w autobiografii opisywał tamte chwile Marusarz. Narty pożyczył mu Józef Kocyan, a buty od jednego z Niemców były tak duże, że musiał wypchać je dodatkowo papierem toaletowym.
„Nastąpiła absolutna cisza. Zdawałem sobie sprawę, że muszę oddać skok poprawny stylowo i nie tyle długi, co ładnie wykończony. Za żadną cenę nie wolno mi upaść! Z chwilą przypięcia nart odeszła wszelka trema. Doskonale mi się jechało do progu, odbiłem się lekko i trzymając ręce przy tułowiu wylądowałem pewnie i miękko. Robiąc już na wybiegu ostatnią ewolucję, śmignąłem obok pierwszych rzędów trybun. (…) Ludzie szaleli. Później powiedziano mi jakoby w tych zawodach nikt nie miał tak pewnego lądowania. Skoczyłem 66 metrów!” – wspominał zakopiańczyk.
Gdy wyhamował, słynny Bjoern Wirkola i inni przez kilka minut nosili go na rękach po wybiegu. Marusarz został bohaterem. Lokalne gazety pisały: „Kapelusze z głów przed weteranem światowego narciarstwa, fenomenalnym Polakiem”, a Austriacy z Innsbrucka już mieli w głowie plan, by to samo zrobił u nich. Oczywiście „Dziadek” się zgodził, choć gdy wyszedł na rozbieg Bergisel, był przerażony widokiem znajdującego się tuż za skocznią cmentarza. Po plecach przeszły mu ciarki, jednak puścił się w dół najazdu, odbił i przeleciał w pięknym stylu niemal 70 metrów. Oczywiście tego samego oczekiwali następnie w Bischofshofen, jednak Marusarz zasłonił się względami dyplomatycznymi. – Jeżeli w Niemczech był tylko jeden skok, w Austrii też będzie jeden – stwierdził.
Ostatni skok w życiu Marusarz oddał w 1979 roku jako na potrzeby filmu o samym sobie. Miał 66 lat. Żałował, że gdy w 1989 roku jego imieniem została nazywana Wielka Krokiew, w trakcie uroczystej ceremonii panowały złe warunki pogodowe. Wtedy też chciał skoczyć. Birger Ruud, niegdyś jego wielki rywal, powiedział o Polaku: – To fenomen zwycięstwa tężyzny fizycznej nad czasem.

4F jako sponsor strategiczny Turnieju Czterech Skoczni

4f-logo

KIM JESTEŚMY?

Marka 4F należy do spółki OTCF, która specjalizuje się w tworzeniu, produkcji i sprzedaży najwyższej klasy odzieży sportowej oraz akcesoriów.

NASZA MISJA

Naszą misją jest inspirowanie ludzi do rozpoczęcia swojej przygody ze sportem i zachęcanie ich, aby aktywność fizyczna stała się częścią ich codziennego życia.

WIERNI SOBIE

To nasza filozofia. I takich ludzi z całego świata chcemy przyciągać. Wszystkich, dla których ważna jest wewnętrzna motywacja, a nie zewnętrzny cel. Odkrywców, którzy chcą wiedzieć, co jest za następnym zakrętem i jak bije się własne rekordy. Sport to nie jest taśma z centymetrem, ani stoper minutowy. To kultura i styl życia, której jesteśmy częścią.

NASZE WARTOŚCI

Wierzymy, że aktywność fizyczna, zdrowy tryb życia oraz sportowe postawy służą ludziom i społeczeństwu.

4f-map

Jesteśmy obecni w 38 krajach i prowadzimy ponad 230 własnych sklepów na 3 kontynentach – w Europie, Azji i Ameryce Północnej. Odzież i akcesoria 4F można kupić na całym świecie w sklepach internetowych oraz za pomocą mediów społecznościowych (Facebook & Instagram).

4F JAKO SPONSOR STRATEGICZNY TURNIEJU CZTERECH SKOCZNI

W DNA marki 4F są sporty zimowe.

od 2007 roku

Współpracujemy z Polskim Związkiem Narciarskim

od 2010 roku

Współpracujemy z Polskim Związkiem Biathlonu

od 2014 roku

Współpracujemy z Polskm Związkiem Łyżwiarstwa Szybkiego

od 2018 roku

Współpracujemy ze Słowackim Związkiem Biathlonu

Ponadto współpracujemy z Komitetami Olimpijskimi: polskim, łotewskim, serbskim, chorwackim, greckim i macedońskim, przygotowując stroje startowe na igrzyska letnie i zimowe.

Polski-komitet-olimpijski

Łotewski-komitet-olimpijski

Serbski-komitet-olimpijski

Chorwacki-komitet-olimpijski

Grecki-komitet-olimpijski

Macedoński-komitet-olimpijski

W świecie sportu są imprezy, które budzą wyobraźnię kibiców bardziej, niż inne wydarzenia. Peleton kolarski ma Tour de France, tętno tenisistów bije szybciej na myśl o Wimbledonie, a w świecie skoków narciarskich absolutnie wyjątkowy status ma Turniej Czterech Skoczni.

Dlatego marka 4F, będąc silnie związana ze sportami zimowymi, w 2018 roku została Sponsorem Strategicznym Turnieju Czterech Skoczni.

Wolny

Jakub Wolny

Data urodzenia: 15.05.1995
Wzrost: 177 cm
Klub: LKS Klimczok Bystra

Na najmłodszego skoczka kadry Stefana Horngachera wołają… „Szybki”. Jakub sprawia czasem wrażenie bardzo poważnego i stonowanego. Kiedy jednak go o to spytano, tylko szeroko się uśmiechnął i powiedział: Na co dzień to wygląda inaczej.
Wolny już drugi sezon ma pewne miejsce w kadrze Stefana Horngachera i cały czas robi postępy. W tym sezonie wskoczył nawet do składu na konkurs drużynowy i wygrał z kolegami zawody w Wiśle.

Hula

Stefan Hula

Data urodzenia: 29.09.1986
Wzrost: 174 cm
Klub: KS Eve-nement Zakopane

Prawdopodobnie niewielu innych sportowców słyszało i czytało tak często opinie o tym, że powinien dać sobie spokój. Stefan nic sobie z tego nie robił i pracował. Efekty w końcu przyszły. W poprzednim sezonie zdobył z kolegami olimpijski brąz, a niewiele zabrakło, że stanąłby też na podium po indywidualnym konkursie. Hula to też wielki kibic piłkarski i wyścigowy. Razem z żoną Marceliną prowadzi też firmę Huligan’s, która zajmuje się szyciem kombinezonów dla skoczkow.

Kubacki

Dawid Kubacki

Data urodzenia: 12.03.1990
Wzrost: 180 cm
Klub: TS Wisła Zakopane

Całkiem niedawno koledzy w kadrze żartowali z Dawida, bo ten… nie znał innych skoczków. Sam mówił, że interesuje go skakanie, a nie zawodnicy. W wolnych chwilach zajmuje się modelarstwem, a niedawno zaczął też przygodę jako pilot szybowca. Kiedyś złośliwi nazywali go „królem lata”, bo najlepsze wyniki osiągał na igelicie, ale ostatnio to się zmieniło, a Dawid potrafi błyszczeć także na śniegu i jest pewnym punktem w kadrze Stefana Horngachera.

kot

Maciej Kot

Data urodzenia: 09.06.1991
Wzrost: 178 cm
Klub: AZS Zakopane

Prawdopodobnie najlepszy kierowca rajdowy wśród aktywnych skoczków narciarskich. Lubi szybkie samochody, a po sezonie zdarza mu się startować w rajdach. Żyje też światem sportów motorowych i wiele razy wypowiadał się na ich temat z wielką wiedzą. Kot ma jednak przede wszystkim wielkie ambicje jako skoczek narciarski. Potrafił już wygrywać zawody i kończyć sezon w ścisłej czołówce. Ostatnio nie skakał aż tak dobrze, ale trener Horngacher powiedział jakiś czas temu, że skoczek z Zakopanego w końcu wróci mocniejszy, niż kiedykolwiek wcześniej.

zyla

Piotr Żyła

Data urodzenia: 16.01.1987
Wzrost: 176 cm
Klub: WSS Wisła

Odmieniony, rzadziej publicznie żartujący, za to bardziej stonowany skoczek z Wisły w oczach wielu ekspertów jest jednym z głównych kandydatów do triumfu w Turnieju Czterech Skoczni. Wreszcie potrafi skakać daleko i bardzo regularnie. Talent miał zawsze, zresztą nie tylko do skoków narciarskich. Przed laty opowiadał o swoich wyczynach na piłkarskich boiskach. Oczywiście nie grał zawodowo, ale strzelał mnóstwo bramek w amatorskiej lidze dla… Głębczesteru Wisła.

stoch

Kamil Stoch

Data urodzenia: 25.05.1987
Wzrost: 173 cm
Klub: KS Eve-nement Zakopane

O tym, co osiągnął, wiedzą wszyscy. Kamil Stoch już dzisiaj jest jednym z najwybitniejszych skoczków w historii tej dyscypliny sportu. Sukcesy go jednak nie zmieniły, bo nadal jest skromnym chłopakiem, który do każdego się uśmiechnie. Prywatnie kibicuje piłkarskiemu Liverpoolowi. Lubi też muzykę, ale nie mogło być inaczej, bo jego tata ma w domu ponad… pięć tysięcy płyt winylowych. A wujek – aż 30 tysięcy! Kamil zna się też na fotografii. Zresztą, jego żona Ewa robi zdjęcia zawodowo.
Kup mistrzowską kolekcję Kamila Stocha