Dawid Kubacki: Powalczę do końca!

Popełniłeś błędy czy trafiłeś na złe warunki w drugim skoku?

Troszkę spóźniłem odbicie, do tego doszły warunki, które nie pomogły. Całość sprawiła, że zabrakło metrów.

Za to w pierwszym skoku poleciałeś daleko, ale nie dało to wysokiego miejsca.

Trochę się zdziwiłem, gdy zobaczyłem, ile punktów odebrali mi za niby korzystny wiatr, bo nie czułem huraganu pod nartami. Cóż, mogę nie być obiektywny w ocenie. Zresztą, co ja mam do gadania?

Wyjeżdżasz z Innsbrucka rozczarowany?

Nie, dlaczego? W poprzednich startach było lepiej, ale taki jest sport. Dalej muszę pracować nad sobą i myślę, że będę zadowolony ze wszystkich konkursów. Robię cały czas postępy. Zdarzył się jeden słabszy skok, ale to niczego nie przekreśla.

Miejsce na podium turnieju się oddaliło.

Trochę tak, straciłem punkty, ale zawody trwają. Powalczę do końca i wiem, że stać mnie na dobre skakanie. Nie celuję w konkretne miejsce, tylko robię swoje.

Spisałeś się słabiej, za to poprawił się Kamil Stoch.

To pokazuje, że jesteśmy silną drużyną. Jak nie jeden, to drugi. I to jest fajne.

Ryoyu Kobayashi wygrał po raz trzeci. W drugiej serii „rzucało” nim w powietrzu, a i tak poleciał bardzo daleko i znowu wygrał.

No fakt, jakoś mu to leci!

 
 
Rozmawiał Kamil Wolnicki