historia-tcs

Historia. Prestiż. Wyzwanie.
Turniej Czterech Skoczni.

Przed nami 67. edycja tego wyjątkowego wydarzenia, którego historia trwa od 1953 roku. Sponsorem strategicznym tegorocznej walki o miejsce w historii sportu została polska marka 4F.

Rywalizacja rozpocznie się 30 grudnia w Oberstdorfie, z kolei w Nowy Rok skoczków czeka tradycyjny konkurs w Garmisch-Partenkirchen. Później najlepsi na świecie przeniosą się do Innsbrucku, aby tam walczyć 4 stycznia, a wszystko skończy się 6 stycznia w Bischofshofen. To prawdziwy maraton podczas którego każdy, kto marzy o sukcesie, musi utrzymać wielką formę i dać sobie radę z gigantyczną presją.

– Jeszcze jeden dzień, a umarłbym albo stracił wszystkie włosy – powiedział Sven Hannawald po zakończeniu rywalizacji w sezonie 2001/2002. To była 50 edycja turnieju i zarazem dopiero pierwsza, podczas której jeden skoczek zdołał wygrać wszystkie cztery konkursy! Kilka miesięcy temu do Niemca dołączył Kamil Stoch. – Kiedy go objąłem, poczułem, że jest bardzo zmęczony. Wtedy wyobraziłem sobie, jak wielka presja na nim ciążyła – mówił Hannawald, gdy jako jeden z pierwszych pogratulował Polakowi. Niemiec w karierze sięgał po medale igrzysk olimpijskich i mistrzostw świata, ale wszyscy kojarzą go właśnie z turniejem. Bo ta impreza ma w sobie coś magicznego. Coś, czego nie da się przeliczyć na pieniądze. To prestiż budowany od wielu dekad.

Jak zaczęła się historia tych wyjątkowych zawodów? Pierwszy pomysł na tego typu rywalizację powstał w 1949 w Partenkirchen. Ostateczny plan zrodził się trzy lata później. Ostatni z pięciu pomysłodawców tej imprezy, który później był jego honorowym prezydentem, czyli Putzl Pepeunig, zmarł w 1999 roku i został pochowany na cmentarzu koło skoczni Bergisel w Innsbrucku.
Turniej Czterech Skoczni zawsze był imprezą, która tworzyła piękne historie wielkich skoczków. Rekordzistą pod względem zwycięstw jest legendarny Fin Janne Ahonen, który w niemiecko-austriackich zawodach triumfował pięciokrotnie. Tyle samo razy kończył imprezę na dwóch niższych stopniach podium, a w pojedynczych zawodach był w czołowej trójce 29 razy! Co ciekawe, „milczący Fin”, jak nazywano Janne jest też „współwłaścicielem” innego osiągnięcia. W sezonie 2005/06 wygrał ex aequo z Czechem Jakubem Jandą. Nigdy wcześniej ani później nie powtórzyła się taka historia. Swój „pomnik” ma też Peter Prevc. Słoweniec co prawda nie wygrał czterech konkursów w jednej edycji, ale gdy triumfował w sezonie 2015/16, osiągnął łączną notę 1139,4 pkt. Wyliczać można długo, bo tu rodziły się legendy albo potwierdzali wielkość tacy skoczkowie jak: Helmut Recknagel, Bjoern Wirkola czy Jens Weissflog. Wygrywali tutaj Andreas Goldberger, Matti Nykänen, Gregor Schlierenzauer czy Thomas Morgenstern. Wśród gigantów skoków narciarskich jest jednak nazwisko skoczka, który wciąż ściga marzenie. To Simon Ammann. Dwa razy był drugi, ale wiadomo, o czym marzy.
– Takie zwycięstwo to coś bardzo ważnego dla każdego skoczka. Wszyscy znają tę imprezę, wszyscy chcą ją wygrać, ja też. Oczywiście, odniosłem wiele sukcesów, lecz chciałbym być też triumfatorem turnieju – mówił kiedyś czterokrotny mistrz olimpijski. Teraz pewnie też spróbuje, choć lista tych, którzy chcą na skoczniach w Niemczech i Austrii napisać swój rozdział w dziejach skoków narciarskich jest bardzo długa.

Najwięcej zwycięstw w klasyfikacji generalnej Turnieju Czterech Skoczni

  1. Janne Ahonen (Finlandia)

    5 (1999, 2003, 2005, 2006, 2008)

  2. Jens Weissflog (NRD/Niemcy)

    4 (1984, 1985, 1991, 1996)

  3. Helmut Recknagel (NRD)

    3 (1958, 1959, 1961)

  4. Bjoern Wirkola (Norwegia)

    3 (1967, 1968, 1969)

  5. Veikko Kankkonen (Finlandia)

    2 (1964, 1966)

  6. Jochen Danneberg (NRD)

    2 (1976, 1977)

  7. Hubert Neuper (Austria)

    2 (1980, 1981)

  8. Matti Nykänen (Finlandia)

    2 (1983, 1988)

  9. Ernst Vettori (Austria)

    2 (1986, 1987)

  10. Andreas Goldberger (Austria)

    2 (1993, 1995)

  11. Gregor Schlierenzauer (Austria)

    2 (2012, 2013)

  12. Kamil Stoch (Polska)

    2 (2017, 2018)

Zwycięstwa w klasyfikacji generalnej według państw

  1. Austria 16

  2. Niemcy/RFN/NRD 16

  3. Polska 3

  4. Czechy/Czechosłowacja 2

  5. Słowenia 2

  6. Japonia 1

  7. ZSRR 1

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>